xy

xy

środa, 31 maja 2017

EKOLOGIA - ZIELONE NARZĘDZIE W CZERWONYCH I BRUDNYCH RĘKACH

 
                                                
 


 Ekologia, jak feminizm stał się  również fasadą neomarksizmu, ale nie tylko, bo ekologia to również bardzo lukratywny biznes. Jeśli mówimy: biznes, to myślimy o pieniądzach, jeśli mówimy o pieniądzach, to myślimy o bankach, a jeśli mówimy o bankach, to myślimy o...tak, dokładnie tak. Ruchy ekologiczne były najpierw inspirowane przez marksizm kulturowy, następnie infiltrowane, manipulowane, a później już w 100% sterowane. Co poniektóre organizacje powstające później miały  już bardziej charakter finansowy niż ideologiczny, ale o tym później. Klasykiem działania marksizmu kulturowego jest oczywiście Greenpeace. Wspominałem już poprzednio o Szkole frankfurckiej (post: Perfidna walka marksizmu kulturowego...) i sztandarowych dziełach: "Teoria krytyczna", "Eros cywilizacja", "Tolerancja represywna" to one m.in. przyczyniły się do rozkwitu rewolucji antykulturowej w latach 60. W te wszystkie hasła o wolności, miłości i pacyfizmie wplótł się też inny element-natura. Greenpeace powstał w 1971r. w Kanadzie, wśród założycieli byli: hipisi, dziennikarze i dezerterzy wojny wietnamskiej. W 1979 r. Greenpeace przekształca się w międzynarodówkę, a w 1989 r. stał się Międzynarodową Organizacją Pozarządową z siedzibą w Amsterdamie. Patrick Moor jeden z założycieli rozstał się z Greenpeace, a dlaczego ? Proszę obejrzeć video.



  Greenpeace oskarżany był o fałszowanie i manipulowanie informacjami dotyczącymi temperatur. W 2009 r. pod naciskiem opinii niezależnych naukowców, ówczesny prezydent Gerd Laipold, został zmuszony do przeprosin i odwołania kłamstw dotyczących topnienia lodu arktycznego i przewidywanego zniknięcia pokrywy lodowej do 2030 r;. W1990 r. Greenpeace podał bulwersującą informację o ślepnięciu owiec w Patagonii, z powodu dziury w pokrywie ozonowej. Dwa lata później informacje zdementowano, w rzeczywistości sytuacja miała miejsce, ale tylko na jednym ranczu i dotknęła 2% owiec, które padły ofiarą choroby pasożytniczej. A TVN nic ! Greenpeace utrzymuje się ze składek członkowskich, datków adherentói tzw. street fundraising-zapisy i zbieranie kasy na ulicach. Kiedyś pojawił się informacje o wpłaceniu na ich konto pokaźnej sumy przez Exxcom Mobil, ale sprawa ucichła. Greenpeace ma na stanie ok. 1500 pracowników, trzy statki: Rainbow Warrior III, MV Arctic Sunrice, MV Esperanza. W 2014 r w czasie pełnej kampanii przeciwko wzmożonej emisji CO2  przez samoloty, przyłapano samego szefa, który latał z roboty do chałupy, Amsterdam - Luksemburg samolotem. Przeprosił i obiecał, że pojeździ pociągiem. Prywatnie poleciłbym mu Pendolino, może na dworcu witałaby go jakaś banda idiotów. 





                                                    ... CDN
                                                                                                buteobuteo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz